Nietzsche-blog.pl

Blog ateisty o stawaniu się lepszym człowiekiem

Ból sprawia że kury i poeci gdaczą.

W menu Rozwój osobisty Jak nawiązać i utrzymać kontakt z drugim człowiekiem
Jak nawiązać i utrzymać kontakt z drugim człowiekiem PDF Drukuj Email
Ocena użytkowników: / 4
SłabyŚwietny 
czwartek, 21 października 2010 19:41

Jak rozmawiać z ludźmi?

i nawet teraz dodałem obrazek. jak tak dalej pójdzie to zacznę zamieszczać reklamy heheh

Post będzie prosty, prosty jest bowiem temat – jak nawiązać i podtrzymać kontakt z drugim człowiekiem. Jeśli jesteś jedną z tych charyzmatycznych osób, które dookoła mają jedynie przyjaciół i potrafią odnaleźć się w każdej rozmowie nie czytaj dalej – to nie dla Ciebie. Jeśli jednak tak jak ja 80% swojego czasu spędzasz z maszynami czasem cześć wiedzy oczywistej dla większości społeczeństwa to dla Ciebie (i dla mnie) czarną magia, której autentycznie trzeba się uczyć. Smutne - ale prawdziwe. Kto wie, być może temat nie jest tak oczywisty jak mi się wydaje. Ocenisz sam/a.

Ot, weźmy częstą sytuację, gdy spotykamy kogoś na metrze, w szkole, w pracy, w autobusie. Znamy twarz, parokrotnie mimo iż widzieliśmy się już parę razy, nie wiemy o nim/niej nic, mimo to w jakiś niewyjaśniony sposób nawiązuje się rozmowa. I tu klops, straszna konsternacja. Czasem lepiej byłby siedzieć w ciszy niż pieprzyć głupoty do ludzi, których wcale nie ma ochoty się słuchać. Stereotyp za stereotypem, praca, szkoła, miasto, pogoda – ludzie rozpaczliwie szukają tematów byle tylko nie zamykać ust i nie wyjść na totalnego odludka – chyba głównie przed samym sobą. Wreszcie nadchodzi czas odetchnienia - rozmowa się kończy. Zostaje po niej dokładnie nic, poza tym, że teraz być może znamy imię osoby, z którą rozmawialiśmy. Wbrew pozorom dość częsta sytuacja. Nie musi tak jednak być. Nawet paru minutowa rozmowa może być odkrywcza, a najbardziej niepozorni ludzie mogą zaskoczyć nas swoimi pasjami i głębią przemyśleń. Tylko jak do tego dotrzeć? Jak pytać by wybić się z szyn stereotypowej gadki o niczym i naprawdę dowiedzieć się czegoś o człowieku?

Magicznej recepty nie ma, ale jest parę sprawdzonych sposobów, które mogą pomóc:

Po pierwsze trzeba tego chcieć i naprawdę słuchać, a nie tylko słyszeć. Gdy słuchamy z dużą uwagą i zaciekawieniem rozmówca zawsze to widzi i pobudza się w ten sposób do dalszej rozmowy. Uwaga to wyraz szacunku dla rozmówcy.

Po drugie nie przerywamy rozmówcy, niby to takie oczywiste a zwróć uwagę na swoje rozmowy z ludźmi. Zdziwisz się jak często ludzie sobie przerywają w połowie zdanie. Najczęściej chcemy coś powiedzieć znacznie bardziej niż coś zrozumieć/usłyszeć.

Po trzecie nie krytykujemy. Jeśli się nie zgadamy – zadawajmy pytania, próbujemy zrozumieć. Otwarta krytyka jedynie zraża ludzi. Nie namawiam tu do bycia dwulicowym, a jedynie do omijania tematów, w których konflikt jest nieunikniony. Konflikt prowadzi jedynie do dalszego konfliktu, w większości kwestii zapalnych jak religia czy polityka przekonanie rozmówcy do czegokolwiek graniczy z niemożliwością  :D

Po czwarte, nie próbujmy być ekspertami w tematach, o których nie mamy pojęcia. Tak to już jest, że ludzie mają bardzo różne zainteresowania i w nowym środowisku bardzo często zetniemy się z rzeczami zupełnie nowymi. W takiej sytuacji najgorszym wyjściem jest udawanie eksperta i próby błyśnięcia bardzo fragmentaryczną wiedzą – można co najwyżej wyjść na idiotę. Rozwiązaniem alternatywnym jest milczenie – tyle, że to do niczego nie prowadzi. Najlepszym zachowaniem w takiej jest docenić wiedzę naszych rozmówców i pytać. Np. „widzę, że świetnie się na tym znasz, ja w temacie jestem nowy/a, ale bardzo mnie to interesuje, czy mógłbyś/ mogłabyś powiedzieć coś więcej o….”. Ot gotowa magiczna formuła – ludzie lubią mówić o tym co ich interesuje jeśli wiedzą, że naprawdę się ich słucha.

Po piąte zadajmy właściwe pytania. Jest parę takich uniwersalnych pytań, których warto nauczyć się na pamięć, bo pozwalają przekroczyć tą magiczną granicę między gadką szmatką, a prawdziwą rozmową.  Naprawdę nawet proste pytania potrafią uratować denną rozmowę, w której obie strony wydają się mówić na siłę. Moja ulubione to:

 

  • Przepraszam, wyleciało mi z głowy Twoje imię/skad się znamy?  Mam strasznie słabą pamięć do takich rzeczy. Czy mógłbyś/mogłabyś mi przypomnieć? - To naprawdę działa. Ludzie wcale nie poczują się urażeni - wbrew przeciwnie - to że pytamy o imię rozmówcy i potem zwracamy się do niego po imieniu wyraża jedynie szacunek. Świetny start. Alternatywnie aby zacząć rozmowe "Przepraszam, wiem że znamy sie z... ale totalnie zapomnaiłem jak masz na imię... czy mogłabyś/mógłbyś mi przypomnieć"
  • Co robisz, kiedy się nie uczysz/nie pracujesz? – świetne zejście z formalnej sztywnej gadki. Zwykle pierwsza odpowiedź na to pytanie jest płytka i na odczep dlatego można dopytać drugim bardziej bezpośrednim pytaniem.
  • Czy masz jakieś hobby? Jakie? Gdzie ćwiczysz? Co zbierasz? – Kawałek po kawałku, każdy coś robi po szkole/pracy, każdy coś lubi, czymś się zajmuje. Trzeba tylko pytać i pokazać, że chce się słuchać.
  • Czy masz rodzeństwo? W jakim wieku?. - Rodzina, temat bez dna. Świetne zejście na kwestie jeszcze mniej formalne.
  • Jak trafiłeś do…. (szkoły X, pracy X, itd) - ludzie strasznie lubią opowiadać o swoich sukcesach. Wystarczy dać im szanse i potem dopytywać o szczegóły. To strasznie podnosi ego rozmówcy. Paradoksalnie odniesiemy znacznie lepszy efekty z zaciekawieniem wypytując o życiowe wzloty osoby, z którą rozmawiamy niż chwaląc się swoimi sukcesami - nawet gdyby były nieporównywalnie większe. Ludzie po prostu chcą czuć się ważni, a mówienie o swoich sukcesach daje im  to poczucie.

 

Dobre rozegranie tych paru prostych pytań naprawdę robi różnicę i pozwala w relatywnie krótkim czasie zorientować się czy warto z daną osobą utrzymywać kontakty.

I jeszcze jedno.  Cos, o czym może powinienem napisać na początku. Bądź sobą. Nie staraj się udawać – ludzie to wyczują. Każdy typ osobowości może być charyzmatyczny na swój unikalny sposób, to po prostu trzeba wypracować. Nie bądź miły na siłę – nie warto, chodzi jedynie o to, aby nie przeoczyć diamentów wokół nas.

 

Komentarze
Szukaj
Znam to
amolka (89.74.229.xxx) mm-dd-rrrr

Dobre rady dzięki, dla mnie są męczące rozmowy z sąsiadami w windzie oczywiście główny temat to pogoda.
Ale dobrze by było poznać sąsiadów bliżej, może koło nas mieszka rodzynek??
Anonimowy (94.251.228.xxx) mm-dd-rrrr

Dziękuję. Uwielbiam czytywać takie blogi jak Twój.
Uwaga do blogu.
Stefan Adam Kościkiewicz (194.145.96.xxx) mm-dd-rrrr

Po przejrzeniu Pańskiego blogu z przykrością stwierdzam, iż ma on się nijak do koncepicji zaprezentowanych przez F. Nietzschego. Jest Pan, niestety, jednym z wielu przykładów na niezrozumienie przekazu tej wybitnej postaci. Wykorzystuje Pan jego pozycję w historii jako tarczę dla swoich przyziemnych nienawiści do Kościoła.
Pozdrawiam
Anonimowy (193.200.120.xxx) mm-dd-rrrr

Zgadzam się z przedmówcą.
re: uwaga do blogu.
Uczeń (109.233.88.xxx) mm-dd-rrrr

Witam w mych skromnych progach.

Nie jest, nie był i nie będzie to blog o filozofii Fryderyka Nietzsche. Nie dziwie się zatem, że nie znalazł Pan tu czego szukał. Nietzsche to słowo klucz by ludzie, którzy tak jak ja wychowali się na jego filozofii łatwiej mogli tu trafić.

W kwestii zrozumienia FN - zabawne jak każdemu wydaje się, że to on ma rację. Pozwolę sobie się głębiej nie wnikać - nigdzie nas to nie doprowadzi.

W kwestii nienawiści do kościoła - moje życie jest zbyt krótkie by czegokolwiek nienawidzić. Walczę jedynie z obłudą, zakłamaniem i dyskryminacją.

Pozdrawiam
Uczeń
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze!